Cześć;)
Wczoraj byłem u dziadka i babci. Ptaków zero, 30 stopni, gdy tu nagle słyszę "mechaniczny" głos podobny do trznadla. Szybko zorientowałem się, że jest to śpiew ortolana. Niestety nie zobaczyłem go, ale miałem przyjemność go słuchać z bliskiej odległości;) Śpiew ortolana to moja życiówka głosowa;) Natomiast gdy wracałem już do domu nad drogą kołowała piękna kania ruda, było to moje pierwsze, tak bliskie, spotkanie.
Pod koniec lipca znowu wybieram się do moich dziadków, wtedy poświęcę więcej czasu żeby ortolana zobaczyć, ale też sfotografować;)
Cześć;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Polecany post
Ostatnie cztery życiówki
12 maja pojechałem na półwysep Helski gdzie zobaczyłem moją 240 życiówkę - jarzębatkę , a dokładnie samca, który śpiewał na lotnisku w Jasta...
-
Ostatnio miałem okazję w Rezerwacie Beka obserwować orlika krzykliwego, warto zaznaczyć że orlik w tej części Pomorza jest dość rzadko pojaw...
-
Tym razem płatkonóg szydłodzioby był moją życiówką. To 5 życiówka z rzędu, która jest siewką. Ptak spotkany w Rezerwacie Beka:) poto...
-
W niedzielę, spodziewając się ciekawych obserwacji, pojechałem na Hel, obserwując ptaki głównie na plaży, z ciekawszych udało mi się zobaczy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz